Nikt nie chce oglądać stron 404. Ale Renny Gleeson przekonuje, że mogą być przykładem na kreatywność i szansą na przypomnienie dlaczego małe rzeczy mają znaczenie.

Zdrowe dźwięki

18 maja 2012

Mariusz Herma:

– Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała niedawno dosyć szokujący raport na temat hałasu. Wynika z niego, że pod względem szkód wyrządzanych naszemu zdrowiu hałas ustępuje jedynie zanieczyszczeniu powietrza. Wywołuje choroby układu krążenia, bezsenność i zaburzenia psychiczne. Winny jest powstawaniu szumów usznych, a w przypadku dzieci nawet zakłóceniom percepcji – wylicza Don Campbell, który od kilkudziesięciu lat bada relacje pomiędzy dźwiękami a funkcjonowaniem mózgu i zdrowiem fizycznym. – Wyposażyłem niedawno swojego iPhone’a w aplikację mierzącą poziom hałasu. Okazało się, że w nowojorskim metrze często przekracza on 100 decybeli. To tak, jakby stać w odległości 1 m od pracującej piły motorowej albo młota pneumatycznego.

Nie zdajemy sobie sprawy jak zaniedbaną przez nas dziedziną jest „akustyczna higiena”. W kakafonicznym środowisku zapominamy, że muzyka może być nie tylko naszym sprzymierzeńcem, ale i wrogiem. Jak więc zadbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie? Kilka rad znaleźć można w tekście Marusza Hermy.

źródło: Uszy szeroko otwarte, Polityka

Spełniony sadysta

17 maja 2012

Udo Kier:

Całe nasze życie to walka z różnymi ograniczeniami, barierami. Mam tyle lat, ile mam, wyglądam tak, jak wyglądam – nie chcę wyglądać piękniej, młodziej, atrakcyjniej. Akceptuję siebie. Pytanie, jak moje dobre samopoczucie zniosą inni. Dla aktora zawsze ciekawe jest to, co czuje ten, kto patrzy. Kino, teatr stawia widza w roli podglądającego. Podejrzewam, że dla publiczności bardziej zrozumiałe byłoby, gdybym grając nago, czuł się zawstydzony swoją wyeksponowaną starością, tym, jak zmienia się moje ciało, jak się starzeje. Mogliby się wtedy ulitować nade mną, wydałbym im się bezbronny, współczuliby mi. To jest ta norma, do której przywykliśmy: stare ciało to brzydkie ciało, należy więc je zakryć. Ja chętnie swoje odkryję, nie boję się tego. Mogę pokazać brzuch, nogi, wszystko. Z czasem wiotczejemy, kurczymy się. Taka jest kolei rzeczy, tak wygląda prawda.

Dobra rozmowa z jednym z najciekawszych i najbardziej charakterystycznych aktorów. Udo Kier to aktor spełniony, pogodzony z życiem, ze zdrowym podejściem do aktorstwa, zachowujący jednak pasję. Odbiega nieco od hollywoodzkich standardów. Jesteśmy jeszcze przed obejrzeniem „Iron Sky”, ale po lekturze wywiadu nabraliśmy jeszcze większej ochoty!

źródło: Sadysta od von Triera, Gazeta Wyborcza